środa, 8 października 2008

pajęczynowo





jednym słowem - straszna nuuuda - (w zasadzie to dwoma słowami - ale to i tak nie ma znaczenia - bo nuuuda)

poniedziałek, 6 października 2008

coś dla siebie

dziś - po wielu dniach (liczonych w długich miesiącach) zrobiłam coś dla siebie ... tylko dla siebie

podładowałam akumulatory - sztucznym -co prawda - ale bardzo przyjemnym w odbiorze - światłem

pani sprawiła że mogę oglądać się w zwierciadełku - bez obawy, że wyskoczy z niego potwór

zjadłam kilka kostek GORZKIEJ CZEKOLADY ze skórką pomarańczy

a teraz piję cudownie mocną czarną kawę

a TY - kiedy - zrobiłaś/zrobiłeś coś dla siebie ?

zrób - warto

sobota, 4 października 2008

gwiazdy ....


tańczą, śpiewają, jeżdżą na lodzie ...

potrafią wszystko, a nawet jeśli nie potrafią - to robią szoł - z którego wynika, że jednak potrafią

wyglądają ślicznie, pięknie, czasem śmiesznie, czasem - wręcz - tragicznie

każdy niemal kanał TV ma swój ranking swoich gwiazd - tych całkiem dobrze znanych albo zupełnie nieznajomych - którzy dopiero dążą do tego, by być gwiazdą ...

a cóż mam robić - ja - zwykły śmiertelnik - taki, który nie tańczy (bo nie umie), śpiewa - wyłącznie w samochodzie (bo jeżdżę na ogół sama - z zamkniętymi szybami - i nikomu moje wycie nie przeszkadza), a łyżwy to na nogach miałam dwa razy w życiu (za pierwszym razem -kiedy miałam 7-8 lat - przewracając się - stłukłam zegarek); za drugim razem - jako odważna dorosła - z pełną gracją trzymając się bandy - dumnie okrążyłam (nie jeden raz) taflę - absolutnie prawdziwego lodowiska

więc - cóż mi pozostaje - eh - jak to cóż - podziwiać, komentować, ciut naśladować ...

i nie przejmować się - w końcu nie każdy jest stworzony do tego - by być GWIAZDĄ :)

ps. a tak w ogóle - to chciałam powiedzieć, że koleżanka 8 latka - spytała moją córkę - 8 latkę - wskazując NA MNIE - to ty masz taką dorosłą SIOSTRĘ?!

(no - to tyle miałam do dodania )

czwartek, 2 października 2008

na dziś

myśl przewodnia mojego życia

"lepiej grzeszć i żałować niż żałować, że się nie grzeszyło"

.......

naj z naj ...

wczoraj poproszono mnie (między innymi - mnie) o wybranie jednej ulubionej piosenki ...

zastanawiam się jak możliwym jest wybranie z całego tego mnóstwa, całego ogromu muzycznego wybranie jednego jedynego utworu?

ja nawet nie umiem wybrać jednego - ulubionego - stylu muzycznego, jednego wykonawcy ..

wszystko przecież zależy od nastroju, pory dnia, roku, wszystko zależy od chwili, od stanu umysłu, zakochania bądź kochania ... zależy od miliardów okoliczności i przyczyn ...

kiedy - w moim radio - raz do roku pojawia się top wszechczasów - niemal każda piosenka - staje się tą jedyną - najlepszą z najlepszych ... po czym pojawia się kolejna i kolejna ...

a przecież NAWET W MOIM RADIO nie grają wszystkich moich ulubionych piosenek ...

bo ja lubię vivaldiego i mozarta, lubię chemical brothers, i faithless, lubię milesa davisa, rogera watersa, petera gabriela, lubię republikę i hey ...i nnekę, caldplay, i miliony, miliardy innych...

ja lubię muzykę ...

środa, 1 października 2008

totalna zmiana nastroju - porównując z postem poprzednim

przeczytałam - i rozbawił mnie

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek... Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma klasę!". Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie. Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!". Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka - kaloryfer, wysportowany. Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!". Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa. Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny" W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy... Facet w szafie myśli: "Ja pie.....! Ale wstyd przed Ryśkiem
przeczytałam dawno temu .. dziś odnalazłam

słyszałam dawno temu ... dziś odnalazłam

włącz muzykę - słuchaj .. czytaj ... i myśl ...



http://pl.youtube.com/watch?v=PL-uL2M3xvM


"Którejś nocy przyśnił się pewnemu człowiekowi dziwny sen. Śniło mu się, że spaceruje z Panem Bogiem brzegiem morza, a na nieboskłonie rozbłyskują sceny z jego życia. Z każdą odsłoną na piasku pojawiały się ślady stóp - jedne należały do niego, drugie do Boga. Gdy zgasła ostatnia scena, mężczyzna obejrzał się za siebie i spostrzegł, że wielokrotnie na ścieżce widać jedynie ślady jednej pary stóp. Działo się tak w najtrudniejszych, najbardziej smutnych chwilach jego życia. Zaniepokojony spytał Boga:- Panie, obiecałeś, że jeśli będę kroczyć twoimi ścieżkami, zawsze będziesz przy mnie. Tymczasem w najczarniejszych momentach mojego życia widzę na piasku tylko jedne ślady stóp. Nie pojmuję, dlaczego opuściłeś mnie, gdy potrzebowałem Cię najbardziej?- Najdroższe dziecko - odparł Bóg - za bardzo cię kocham, by cię opuścić. W chwilach próby i cierpienia, tam, gdzie widać jedynie pojedyncze ślady, niosłem cię na ramionach."

liczniki