podobno każdy dzień przynosi nowe niespodzianki
co zdarzyło się dziś - co byłoby niespodzianką ?
u mnie - w zasadzie nic ... a może taka "nicość" także bywa niespodzianką ... dobrą niespodzianką (czy niespodzianka - zawsze bywa miła/dobra ?- temat do innych rozważań..)
kruchość dnia, kruchość życia, kruchość chwil ...
dziś byłam prawie naocznym świadkiem potwornego wypadku ...
nie wiem kim była ... może matką, może siostrą, koleżanką, żoną ... na pewno córką ...
miała tylko 25 lat ...
środa, 12 listopada 2008
niedziela, 9 listopada 2008
czwartek, 6 listopada 2008
Dzień dobry - obecna !
kurcze no człek (kobieta) nie pisze przez kilka godzin i już go wzywają do tablicy
no ale co ja mam pisać - kiedy nie mam o czym pisać
no co mam pisać o tym co dziś zrobiłam ?
no dobra - sam tego chciałeś - anonimowy fanie ;) !
zrobiłam sniadanie, obiad kolację, poganiałam trochę za potworkiem małym, nawrzeszczałam na potworka dużego, fyzjera odwiedziłam, na wywiadówce byłam (o zniesienie mundurków walczyłam dzielnie), no i praca praca praca ... nieustanna praca czynna całą dobę ...
kurcze no człek (kobieta) nie pisze przez kilka godzin i już go wzywają do tablicy
no ale co ja mam pisać - kiedy nie mam o czym pisać
no co mam pisać o tym co dziś zrobiłam ?
no dobra - sam tego chciałeś - anonimowy fanie ;) !
zrobiłam sniadanie, obiad kolację, poganiałam trochę za potworkiem małym, nawrzeszczałam na potworka dużego, fyzjera odwiedziłam, na wywiadówce byłam (o zniesienie mundurków walczyłam dzielnie), no i praca praca praca ... nieustanna praca czynna całą dobę ...
środa, 5 listopada 2008
a więc jednak Pan Obama ... no, no, no ...
nie pasjonuję się ameryką, nie lubię jej (nie znam - może dlatego nie lubię) ...
nie marzę o tym by móc tam pojechać, by tam żyć, nie marzę o amerykańskim śnie...
mierzi mnie to co amerykańskie - to ich nadęcie i zadęcie ...
denerwuje wszechpotężna mania wyższości, lepszości od całej reszty ..
denerwuje mnie podejście ich (amerykanów) do nas (całej nędznej reszty świata) ....
ale dziś cieszę się z tego, że ten Pan będzie nimi rządzić ...
może to on skłoni ich do myślenia,
może on coś się zmieni ...
może będzie inaczej ...
może ...
nie pasjonuję się ameryką, nie lubię jej (nie znam - może dlatego nie lubię) ...
nie marzę o tym by móc tam pojechać, by tam żyć, nie marzę o amerykańskim śnie...
mierzi mnie to co amerykańskie - to ich nadęcie i zadęcie ...
denerwuje wszechpotężna mania wyższości, lepszości od całej reszty ..
denerwuje mnie podejście ich (amerykanów) do nas (całej nędznej reszty świata) ....
ale dziś cieszę się z tego, że ten Pan będzie nimi rządzić ...
może to on skłoni ich do myślenia,
może on coś się zmieni ...
może będzie inaczej ...
może ...
wtorek, 4 listopada 2008
ogłoszenia wcale nie takie drobne
a w ogóle - to w ziązku z tymi procentami i napojami i cała otoczką wokół tematu cukierka bądź psikusa
uprzejmie informuję, że spotkanie będzie
DZIŚ OK 19-20
NA TERENIE E-CZEKOLADOWYM - :)
czekam
uprzejmie informuję, że spotkanie będzie
DZIŚ OK 19-20
NA TERENIE E-CZEKOLADOWYM - :)
czekam
Subskrybuj:
Posty (Atom)